Aktualność

Warsztaty, koty i bibeloty

Warsztaty, koty i bibeloty
DATA: 30 Styczeń 2019

Księży Młyn to nie tylko skansen i pomnik historii, to także tętniące życiem, kreatywnością i pozytywną energią miejsce pełne oryginalnych pomysłów i rozwiązań.


– Nie każdy turysta jest zainteresowany pocztówką czy magnesem na lodówkę. Niektórzy wolą przedmioty z duszą, a jeszcze inni kolekcjonują wspomnienia – przekonuje Monika Gajek, założycielka Centrum Turysty Księży Młyn.


BIZNES PRZEZ PRZYPADEK
Monika Gajek, która jest przewodnikiem po Łodzi, nie ukrywa, że Centrum Turysty Księży Młyn w obecnym kształcie powstało przez przypadek. Chciała wynająć lokal i prowadzić w nim działalność warsztatową i edukacyjną dla dzieci i dorosłych zainteresowanych historią i dziedzictwem Łodzi. Dwukrotnie starała się o lokal w ramach programu „Lokale dla kreatywnych”, ale nie udało się jej wygrać konkursu. – Dowiedziałam się, że na Księżym Młynie jest wyremontowane pomieszczenie przeznaczone dla turystów. Miało się nazywać Dom Turysty – wspomina. W założeniach był to typowy punkt z pamiątkami, połączony udzielaniem informacji turystycznej. Monika Gajek dostrzegła jednak potencjał do realizacji swoich wcześniejszych planów i zdecydowała się wynająć obiekt.


TORUŃSKIE PIERNIKI, ŁÓDZKIE… SKARPETKI
Oprócz zakładanej działalności w Centrum Turysty, bo tak ostatecznie nazwano to miejsce, Monika Gajek zaczęła organizować warsztaty dla najmłodszych. Chciała, aby nawiązywały one do historii Łodzi, w szczególności włókiennictwa. – Na wycieczce w Toruniu, dzieci robią pierniki, czegoś analogicznego w Łodzi nie było – tłumaczy. Stąd pomysł, aby w trakcie spotkań dzieci wykonywały maskotki… ze skarpetek. – Mówimy o tym, że są wykonane z dzianiny, omawiamy proces ich powstawania, wskazujemy różnice między materiałami – tłumaczy. I właśnie w taki sposób, łącząc zabawę z edukacją, opowiadana jest historia Łodzi, a w szczególności Księżego Młyna, który z łódzkim włókiennictwem jest nierozerwalnie związany.


PAMIĄTKOWE STAROCIE
Centrum Turysty to również wyjątkowe miejsce dla tych, którzy szukają unikatowych pamiątek. Można tu znaleźć tradycyjne magnesy, pocztówki czy przywieszki, ale uwagę zwracają przede wszystkim bibeloty wystawione na sprzedaż. – Mój partner kolekcjonuje takie drobiazgi, dlatego pomyśleliśmy, żeby je również sprzedawać.
W końcu pamiątka nie musi mieć dużego napisu „Łódź”. Wystarczy, żeby kojarzyła się z tym miejscem – powiada. Fascynacja starociami, bo tak nazywa te artykuły właścicielka firmy, nie kończy się jednak tylko na ich sprzedaży. W planach jest organizacja „Kiermaszu staroci na Księżym Młynie”. Udało się do tego pomysłu przekonać wystarczającą liczbę łodzian, którzy poparli tę inicjatywę w ramach przyszłorocznego Budżetu Obywatelskiego.


NA KOCIM SZLAKU
Pomysłów na rozwój Centrum Turysty nie brakuje. Kolejnym, który Monika Gajek chciałaby zrealizować, jest „Koci Szlak”. To nazwa zwyczajowa jednej z ulic na Księżym Młynie. Jak wieść niesie, przed laty koty z domów robotników polowały na myszy przy osiedlowych sklepach, tak zwanych konsumach. Starsi mieszkańcy do dziś opowiadają o tym wyjątkowym zbiegowisku – mówi założycielka Centrum Turysty. Zgodnie z wizją przewodniczki na „Kocim Szlaku” miałyby stanąć pomniki kotów – na wzór pomników postaci bajkowych z Łodzi czy wrocławskich krasnali. Wzdłuż ulicy organizowano by również koci kiermasz. – Księży Młyn jest obowiązkowym punktem odwiedzin dla każdego turysty przyjeżdżającego do Łodzi, a rzeźby kotów na Kocim Szlaku byłyby kolejną atrakcją – przekonuje Monika Gajek.  ●

Zdjęcia: Paweł Ławreszuk


Ten oraz inne artykuły dostępne są w nr 5 (21) 2018 Łódź Kreuje Innowacje.